Podczas meczu Widzew Łódź – Lech Poznań doszło do poważnego incydentu w sektorze gości. Kibice z Poznania zdemolowali stadionowe toalety i inne części obiektu.

    Zniszczenia w sektorze gości podczas meczu Widzew – Lech

    Spotkanie Widzewa Łódź z Lechem Poznań było określane jako mecz podwyższonego ryzyka. Na stadionie pojawiły się setki policjantów, a w pobliżu obiektu ustawiono m.in. armatkę wodną i oddziały policji konnej. Mimo dużych środków bezpieczeństwa nie obyło się jednak bez poważnych incydentów.

    Reklama

    Kibice Lecha Poznań pojawili się w Łodzi w liczbie około 900 osób. W trakcie pierwszej połowy wielu z nich zdecydowało się jednak opuścić trybunę gości. Był to protest przeciwko decyzji o niewpuszczeniu na stadion sympatyków ŁKS Łódź, którzy mieli wspierać Kolejorza.

    Na trybunach słychać było skandowanie „Wpuśćcie kibiców”, jednak apel nie przyniósł żadnego efektu. W ramach protestu kibice zdjęli flagi i opuścili sektor jeszcze przed przerwą. Część z nich wróciła później na stadion, ale drugą połowę obserwowała już w ciszy.

    Po meczu pojawiły się informacje o zniszczeniach w sektorze gości. Według relacji łódzkich mediów poważnie uszkodzone zostały toalety na stadionie Widzewa.

    Dziennikarze informują o zdemolowanych łazienkach, zniszczonych elementach infrastruktury oraz uszkodzonym brandingu stadionowym. Wspominano także o rozerwanych rurach i zalaniu pomieszczeń technicznych.

    Skala zniszczeń ma być na tyle duża, że część sektora gości może zostać czasowo wyłączona z użytkowania. Po oszacowaniu strat Widzew najprawdopodobniej wystawi rachunek klubowi z Poznania.

    Sprawą może się również zająć Komisja Ligi, która w podobnych przypadkach często nakłada na kibiców sankcje, w tym zakazy wyjazdowe.

    Reklama