Zbigniew Boniek ocenił zmiany w Widzewie Łódź. Były prezes PZPN tonuje nastroje po przebudowie managementu klubu.

    Widzew Łódź przebudował management

    Widzew Łódź przeprowadził szerokie zmiany w strukturach klubu. Zbigniew Boniek na kanale Prawda Futbolu zwrócił uwagę, że nie chodzi tylko o pion sportowy, ale też o część organizacyjną.

    Reklama

    Z klubem pożegnali się między innymi Michał Rydz, Rafałowicz, Dariusz Adamczuk, Piotr Burlikowski oraz Piotr Urban z akademii. Zdaniem Bońka Robert Dobrzycki zdecydował się na bardzo zdecydowany ruch.

    – Widzew zastosował, można powiedzieć, amerykańską metodę. Czasami zmienia się cały management. Robert Dobrzycki właśnie to zrobił – powiedział Zbigniew Boniek.

    Nowe rozdanie opiera się między innymi na Łukaszu Masłowskim, Arturze Płatku i Piotrze Kosiorowskim. Ten ostatni ma odpowiadać za skauting, a wcześniej pracował w Polonii Warszawa.

    Boniek tonuje nastroje po zmianach

    Boniek nie podważa doświadczenia nowych ludzi w Widzewie. Zwraca jednak uwagę na jeden ważny szczegół. Masłowski, Płatek i Kosiorowski wcześniej pełnili podobne funkcje, a teraz mają pracować w różnych rolach.

    – Jeśli bierzesz trzech ludzi, którzy wcześniej wykonywali tę samą funkcję, i dajesz im trzy różne stanowiska, to nie znaczy automatycznie, że wszystko będzie działało lepiej – ocenił.

    Były prezes PZPN podkreślił, że za każdym z nich stoi dobre CV i konkretne osiągnięcia. Jednocześnie przypomniał, że w Widzewie już wcześniej panował duży entuzjazm przy innych nazwiskach.

    – Pamiętam, jaki entuzjazm panował w Widzewie, gdy przychodził Dariusz Adamczuk. Pamiętam też, jak odbierano Nikoliciusa. Później dołączył Burlikowski i przez krótki czas pracowali razem – dodał Boniek.

    Przekaz jest prosty: Widzew zrobił duży reset, ale dopiero praktyka pokaże, czy nowe rozdanie przełoży się na lepsze funkcjonowanie klubu.

    Reklama