Widzew Łódź nie zabezpieczył się na wypadek spadku z Ekstraklasy. Dariusz Adamczuk przyznał, że w kontraktach piłkarzy nie ma klauzul pozwalających na ich rozwiązanie.

    W kontraktach piłkarzy Widzewa nie ma klauzul na wypadek spadku

    Widzew Łódź znalazł się w trudnym położeniu w tabeli Ekstraklasy, ale klub nie przewidział w umowach zawodników zapisów dotyczących ewentualnego spadku z ligi. Potwierdził to pełnomocnik zarządu ds. sportowych Dariusz Adamczuk.

    Reklama

    Temat pojawił się podczas konferencji prasowej z udziałem nowego trenera Aleksandara Vukovicia. Działacz został zapytany, czy w kontraktach piłkarzy znajdują się klauzule umożliwiające ich rozwiązanie w przypadku degradacji z Ekstraklasy.

    Adamczuk nie pozostawił wątpliwości.

    – Żaden kontrakt nie zawiera takich zapisów. Została jeszcze jedna trzecia sezonu. Wiemy, w jakiej sytuacji jesteśmy, ale wciąż mamy czas, żeby się z niej wydostać – powiedział.

    Widzew zajmuje obecnie 17. miejsce w tabeli i ma na koncie 24 punkty po 23 kolejkach. Sytuacja zespołu pogorszyła się także po odpadnięciu z Pucharu Polski. Łodzianie przegrali z GKS-em Katowice po rzutach karnych, a kilka dni później z klubem pożegnał się trener Igor Jovićević.

    Jego miejsce zajął Aleksandar Vuković. Serb podpisał umowę do końca czerwca 2027 roku z możliwością przedłużenia, co ma pokazywać, że klub myśli o stabilizacji w dłuższej perspektywie.

    W ostatnich miesiącach Widzew sprowadził kilku głośnych zawodników i podpisał z nimi wysokie kontrakty jak na warunki Ekstraklasy. Do drużyny dołączyli m.in. Andi Zeqiri, Osman Bukari, Bartłomiej Drągowski oraz Przemysław Wiśniewski.

    Reklama