Dobrzycki nie dopuszcza spadku Widzewa z Ekstraklasy
Widzew Łódź obok Legii Warszawa to największe rozczarowanie bieżącego sezonu PKO BP Ekstraklasy. Po drużynie z alei Piłsudskiego oczekiwano zdecydowanie więcej. Podstawy do tego były duże, ponieważ Robert Dobrzycki zainwestował w ostatnich dwóch okienkach ponad 20 milionów euro na transfery.
Mimo to postawa zespołu w lidze jest daleka od optymalnej. Widzew miał już czterech trenerów i dalej zajmuje miejsce w strefie spadkowej. Na Kanale Zero właściciel klubu został zapytany o to, co się stanie, jeśli spadną do Betclic 1. Ligi. Dobrzycki nie dopuszcza takiego scenariusza, ale podkreśla, że w razie spadku będą chcieli jak najszybciej wrócić do Ekstraklasy.
„Co będzie, jeśli Widzew Łódź spadnie z Ekstraklasy? To będziemy próbowali wrócić. Ale nie dopuszczam tego” – podkreślił Robert Dobrzycki w rozmowie na Kanale Zero.
Dobrzycki podsumował również ostatnie transfery Widzewa i szereg zmian, jakie nastały w klubie. Tak duża ilość wzmocnień była spowodowana chęcią szybkiego skoku wartości drużyny.
„Musieliśmy zrobić skok początkowy, bo wartość drużyny była bardzo niska. Czy okaże się to sukcesem, to jeszcze zobaczymy. Moim zdaniem, jakość drużyny jest teraz większa. Ale zmian było dużo, dlatego pierwszy sezon jest ciężki. […] Mnie interesuje, by tu jakość zwróciła się z nakładką. Wypadkową jakości będzie to, że będziemy sprzedawać piłkarzy drożej. Ale celem jest sukces sportowy” – dodał.

