W Widzewie Łódź doszło do zmian, które mogą okazać się kluczowe dla funkcjonowania klubu. Zdaniem jednego z dziennikarzy właśnie w ten sposób uda się rozwiązać problem, który najmocniej dawał o sobie znać w poprzednim sezonie.

    Widzew Łódź ma wyciągać wnioski z poprzedniego sezonu

    Zmiany organizacyjne w Widzewie Łódź mogą mieć równie duże znaczenie jak letnie transfery. Tak uważa Przemysław Langier z Interii Sport, który na swoim kanale YouTube ocenił ostatnie decyzje władz klubu.

    Reklama

    Jego zdaniem największym problemem Widzewa w poprzednim sezonie było rozproszenie kompetencji.

    – Widzew naprawia największy błąd poprzedniego sezonu, czyli podzielenie ośrodków władzy – stwierdził Langier.

    Jako przykład przywołał głośny wywiad Michała Rydza dla Canal+, w którym prezes przyznał, że chciał zwolnić Igora Jovićevicia, ale ostatecznie do tego nie doszło, ponieważ inne zdanie miał Dariusz Adamczuk.

    – Był moment, w którym ktoś powinien był wziąć odpowiedzialność i podjąć decyzję o zwolnieniu Jovićevicia. To, co zastosował Michał Rydz, było bardzo wygodne, ale nie powiedziałbym, że odpowiedzialne – ocenił.

    Łukasz Masłowski ma dostać duże kompetencje

    Zdaniem Langiera obecne zmiany pokazują, że klub chce uniknąć podobnych sytuacji. Zwrócił uwagę przede wszystkim na pozycję Łukasza Masłowskiego, który ma odpowiadać za pion sportowy.

    – Łukasz Masłowski ma mieć bardzo duże kompetencje. Jestem przekonany, że to krok w stronę naprawienia największego błędu z poprzedniego sezonu. Nie chodzi mi o samego Piotra Burlikowskiego, tylko właśnie o rozproszenie władzy – powiedział.

    Dziennikarz dodał również, że Masłowski jest jego zdaniem jedną z osób, które dają największe szanse na zbudowanie stabilnego projektu sportowego.

    Są też wątpliwości

    Langier zaznaczył jednak, że nie do wszystkich zmian podchodzi z pełnym przekonaniem. Ma wątpliwości dotyczące objęcia funkcji prezesa przez Roberta Dobrzyckiego.

    – Nie wiem, czy zdążył już na tyle nauczyć się piłki, żeby skutecznie zarządzać klubem. Zastanawiam się też, jak tak zapracowany Robert Dobrzycki znajdzie odpowiednio dużo czasu na codzienne zarządzanie Widzewem – przyznał.

    Jednocześnie podkreślił, że najważniejszą zmianą wydaje się uporządkowanie procesu podejmowania decyzji. W jego opinii właśnie tego zabrakło w poprzednim sezonie i to mogło mieć wpływ na problemy, z jakimi mierzył się Widzew Łódź.

    Reklama