Boniek apeluje o spokój. „Spokojnie z tą 1. Ligą Widzewa”
Widzew Łódź na pięć kolejek przed końcem sezonu zajmuje 17. miejsce w Ekstraklasie. Gdyby rozgrywki kończyły się dziś, podopieczni Aleksandara Vukovicia spadliby z hukiem do Betclic 1. Ligi. W niedzielę (26 kwietnia) czeka ich mecz ostatniej szansy, gdzie rywalem będzie Motor Lublin. Ewentualny brak zwycięstwa mocno skomplikuje sytuacje w tabeli. Utrzymanie wtedy byłoby rozpatrywane w kontekście cudu.
Zbigniew Boniek w swoim tekście na łamach Weszło apeluje jednak o spokój. Jego zdaniem nic nie jest jeszcze przesądzone. Dopóki Widzew Łódź ma szanse na utrzymanie, trzeba wierzyć w szczęśliwe zakończenie. Dodał jednak, że porażka z Motorem może przesądzić o losach sezonu.
„Spokojnie z tą 1. Ligą Widzewa! W piłce nożnej dopóki jest czas i możliwość coś osiągnąć, dopóty trzeba myśleć pozytywnie i próbować osiągnąć dobry wynik. Dochodzą mnie słuchy, że kibice podczas meczu z Motorem chcieliby już wyśmiewać i krytykować niektórych piłkarzy oraz ludzi z klubu. Proponuję jeszcze się z tym wstrzymać” – pisze Zbigniew Boniek na łamach Weszło.
„Muszę powiedzieć, że nigdy nie doradzałem panu Robertowi Dobrzyckiemu i rola doradcy nie za bardzo mnie interesuje. Wierzę, że w pytaniu jest podstawowy błąd i że Widzew po prostu nie spadnie z ligi. Chociaż w niedzielę gra mecz ostatniej szansy. Bo jeżeli nie wygramy z Motorem, to sytuacja będzie niezwykle trudna” – dodał były piłkarz Widzewa Łódź.