Widzew Łódź odpadł z Pucharu Polski
Widzew Łódź zmarnował szansę, jaką był udział w Pucharze Polski i walka o trofeum. W meczu 1/32 finału z Koroną Kielce podopieczni Aleksandara Vukovicia przegrali przed własną publicznością (0:1). O wyniku przesądził Daniel Bąk, strzelając zwycięskiego gola w 73. minucie spotkania.
Z przebiegu spotkania można było odnieść wrażenie, że łódzki klub miał przewagę, co z resztą potwierdzają statystyki. Widzew częściej strzelał na bramkę rywali, ale był nieskuteczny. Szkoleniowiec, cytowany przez serwis widzewtomy.net podkreślił ten fakt na konferencji prasowej.
To był mecz, w którym zrobiliśmy więcej od przeciwnika, żeby wygrać. Liczy się wynik końcowy, a ten jest korzystny dla gości. Trzeba im pogratulować, że z dwóch swoich okazji wykorzystali jedną, co wystarczyło, żeby nas pokonać – mówił Aleksandar Vuković.
Vuković uważa, że Widzew zrobił progres
Widzew do tej pory rozegrał siedem meczów, z czego odniósł tylko jedno zwycięstwo. Pozostałe spotkania trzy razy kończyły się remisem i trzy razy porażką. Aleksandar Vuković mimo niekorzystnych wyników i wyraźnego dołku formy (4 mecze z rzędu bez zwycięstwa) uważa, że jego zespół zrobił widoczny progres.
Jeżeli ktoś nie widzi powodów do optymizmu i progresu w grze, to ja nie pomogę. W meczu z mistrzem Polski, drużyną, która jest najlepsza w kraju, wróciliśmy ze stanu 0:2 na 2:2. Na koniec padła kuriozalna bramka, która nie powinna przekreślać tego, że zagraliśmy dobre zawody. Walczyliśmy przez cały mecz w osłabieniu ze Śląskiem na wyjeździe, zagraliśmy dobrze i na koniec okradziono nas z karnego, choć nie ma pewności, że strzelilibyśmy go, a co za tym idzie, wygralibyśmy. Wierzę w ten zespół i wierzę, że najlepsze w tym sezonie jeszcze przed nami – dodał.
Kolejne spotkanie Łodzianie rozegrają w najbliższy weekend. W lidze zmierzą się z Radomiakiem Radom.