Michniewicz był brany pod uwagę przez Widzew
Niespokojne czasy nastały w Widzewie Łódź. W teorii wielkie sumy wydane na transfery miały przełożyć się na walkę o wysokie miejsca w Ekstraklasie. Finalnie skończyło się tak, że ponad 20 milionów euro zainwestowane w nowych piłkarzy ledwo starcza na walkę o utrzymanie w elicie.
Kilka dni temu Widzew zmienił trenera. Igor Jovicević został odsunięty od pracy po odpadnięciu z Pucharu Polski. Tomasz Włodarczyk na kanale Meczyki.pl ujawnił, że w Łodzi chcieli rozstać się z nim wcześniej, ale brakowało porozumienia najważniejszych osób w klubie.
„Nie było jednomyślności w pionie sportowym Widzewa co do Igora Jovićevicia. Chciano go zwolnić po meczu z Pogonią, jednak Dariusz Adamczuk podjął decyzję, że trener zostanie na mecz z GKS-em” – mówił Tomasz Włodarczyk na kanale Meczyki.pl.
Co ciekawe, Vuković był numerem jeden, ale w gronie kandydatów był także Czesław Michniewicz. Widzew rozważał możliwość zatrudnienia byłego selekcjonera reprezentacji Polski, a także byłego trenera klubu. Warto dodać, że w latach 2010-2011 to właśnie Michniewicz odpowiadał za wyniki zespołu.
„Reszta decydentów chciała go zwalniać. Chciano dać sobie szansę na impuls w Pucharze Polski. Aleksandar Vuković był numerem jeden dla Widzewa. Sondowano też Czesława Michniewicza”- ujawniono.




