Jeden z głośniejszych transferów tej zimy w PKO BP Ekstraklasie miał miejsce w Pogoni. Portowcy wzmacniają linię ataku doświadczonym napastnikiem.
Karol Angielski po kilkuletniej przygodzie w zagranicznych klubach postanawia wrócić na polskie boiska. Po niezbyt udanej przygodzie na Cyprze, zawodnik jeszcze raz postara się o sobie przypomnieć polskim kibicom. W Szczecinie wszyscy liczą na lepszą wiosnę, a mając w składzie nowego napastnika o cele powinno być łatwiej.
Niespełniony
Po opuszczeniu Radomia, którego barwy reprezentował oczekiwania co do dalszej kariery Karola Angielskiego pisały się w lepszych barwach. Skok jakościowy, czyli zamiana Radomiaka na turecki Sivasspor wydawała się przemyślanym ruchem ze strony piłkarza. Lepsza liga, klub walczący o udział w europejskich pucharach dawały do myślenia, że zawodnik zrobił krok do przodu.
Odważniej można było wówczas także myśleć o powołaniu do reprezentacji Polski o ile oczywiście forma prezentowana jeszcze w Radomiu będzie kontynuowana w Turcji. Ta jednak nie dopisywała. Angielski w późniejszym okresie stracił miejsce w składzie.
Sytuacja powtarzała się podczas kolejnych transferów. Najpierw do greckiego Atromitosu Ateny, a później do cypryjskiej AEK Larnaki. W obu przypadkach jego sytuacja się poprawiła, jednak w Polsce nieco pamięć o tym zawodniku zaginęła. W końcu padła decyzja o powrocie.
Angielski nadzieją dla Pogoni
Nie najlepsza runda jesienna w wykonaniu Portowców spowodowała, że klub postanowił sięgnąć po kogoś dającego gwarancję lepszych wyników. Napastnika, który pozwoli zapomnieć o braku skuteczności. Brak kwoty odstępnego był szansą na zaoszczędzenie trochę grosza, co dla szczecińskiej Pogoni powinno mieć znaczenie.
Mając w składzie nowego napastnika w Pogoni liczą, że wiosną drużyna zacznie punktować i iść w górę tabeli. Pytanie tylko czy 29- letni napastnik zdoła się odbudować. W ostatnim sezonie w 23 spotkaniach trafił do bramki rywala 5 razy.
