Zapowiadał się na duży talent. Wyróżniał się na polskich boiskach przebojowością, grał na wysokim poziomie mimo młodego wieku. Przemysław Płacheta jak szybko się pojawił, tak szybko zniknął.

    Reprezentacja i Anglia

    Jeszcze siedem lat temu polski skrzydłowy imponował swoją grą na boiskach ekstraklasy. Był wyróżniającą się postacią Śląska Wrocław oraz młodzieżowej Reprezentacji Polski u-21. Z tą drugą nawet wywalczył awans na Mistrzostwa Europy. Niedługo potem zadebiutował w pierwszej reprezentacji.

    Reklama

    Stało się, więc jasne że dla młodego zawodnika PKO BP Ekstraklasa jest zbyt ciasna i jeśli chce coś osiągnąć musi zrobić krok naprzód. Propozycja z Norwich City skusiła Płachetę i ten niebawem mógł zadebiutować w najsilniejszej lidze świata.

    Zanim do tego doszło musiał wywalczyć z nowy zespołem awans do Premier League. W swoim pierwszym sezonie w Anglii, który miał miejsce w 2020/21 młody Polak zdobył w swoim drugim występie gola przeciwko Preston. I ten okres można było uznać za udany.

    Premier League

    Wywalczony awans do Premier League z jednej strony cieszył. Z drugiej zaś był egzaminem dojrzałości. Płacheta rzadko pojawiał się na murawie i na pierwszy występ musiał czekać aż do końca października, kiedy to dostał kilka minut w spotkaniu z Leeds.

    Norwich wówczas w tej edycji było chłopcem do bicia i szybko pożegnało się z rozgrywkami. Zawodnik wybrał się na wypożyczenie do Birmingham City, tam jednak po kilku występach doznał poważnej kontuzji.

    Po pół roku wrócił do Norwich, tam jednak już nie zagrał. Dopiero w kolejnych sezonach zaczął wywalczać sobie miejsce w składzie, zmieniając w tym kluby: Oxford United czy Swansea.

    Zapomniany w reprezentacji

    Mimo występów na drugim poziomie rozgrywkowym w Anglii nazwisko Płacheta zostało całkowicie zapomniane jeśli chodzi o reprezentację. Kolejni selekcjonerzy jakby nie widzieli dziś liczącego sobie 28- lat pomocnika.

    Jeszcze niedawno jego nazwisko łączone było z powrotem do polskiej ekstraklasy. Być może stamtąd byłoby bliżej do kadry narodowej. Na ten moment jednak Płacheta nie ma najlepszego okresu. W barwach Oxfordu nie może ostatnio wywalczyć sobie miejsca.

    Mimo nie najlepszej dyspozycji jego drużyny, która znajduje się w strefie spadkowej, wciąż od miesiąca nie dostał szansy gry. Być może latem polskiego piłkarza czekać będzie zmiana barw klubowych. Perspektywa gry na jeszcze niższym poziomie 28- latka może już nie interesować. W dodatku kończy mu się kontrakt z końcem sezonu.

    Reklama