FC Barcelona widzi w Julianie Alvarezie kandydata do prowadzenia ataku w kolejnych latach. Problem w tym, że Atletico Madryt traktuje Argentyńczyka jako centralną postać swojego projektu.

    Atletico chce zabezpieczyć przyszłość napastnika

    Atletico Madryt nie zamierza otwierać drzwi dla FC Barcelony w sprawie Juliana Alvareza – informuje Mundo Deportivo. Z doniesień wynika, że madrycki klub buduje swoją przyszłość wokół Argentyńczyka i nie bierze pod uwagę osłabienia składu już tego lata.

    Reklama

    W klubie mają patrzeć na 25-latka nie tylko jak na jednego z najważniejszych piłkarzy, ale wręcz jako twarz długofalowego projektu sportowego. Dlatego nie można wykluczyć rozmów o poprawie jego obecnej umowy. To istotne, bo kontrakt napastnika obowiązuje już teraz aż do 2030 roku.

    Barcelona czeka na sygnał od zawodnika

    Po stronie FC Barcelony panuje świadomość, że realne negocjacje mogłyby ruszyć dopiero wtedy, gdyby sam zawodnik wyraźnie naciskał na odejście. Taki scenariusz na razie się jednak nie pojawił. To jeden z głównych problemów dla Katalończyków, którzy szukają napastnika na czas po Robercie Lewandowskim.

    Atletico, mimo rozczarowującej końcówki sezonu, nie zmienia stanowiska wobec swojego snajpera. Zespół zakończył rozgrywki bez trofeum po porażce w finale Pucharu Króla i odpadnięciu w półfinale Ligi Mistrzów z Arsenalem. W Madrycie planują też ważne lato pod kątem inwestycji w kadrę. Alvarez ma pozostać jednym z fundamentów tego planu.

    Reklama