FC Barcelona liczy na wpływy z różnych źródeł przed letnim oknem. Jedno z nich może jednak przepaść, bo były zawodnik Blaugrany nie przedłużył jeszcze umowy z Celtą Vigo.

    Barcelona może nie zarobić na odejściu Minguezy

    Jak informuje SPORT, Oscar Mingueza nie odpowiedział na ofertę przedłużenia kontraktu z Celtą Vigo. Obecna umowa wygasa z końcem przyszłego miesiąca, więc FC Barcelona coraz mocniej liczy się z tym, że nie otrzyma żadnych pieniędzy przy jego odejściu.

    Reklama

    Katalończycy zachowali 50 procent praw do transferu obrońcy. To oznaczało szansę na konkretny wpływ w przypadku sprzedaży. W poprzednim sezonie Juventus był łączony z ofertą na poziomie 15 milionów euro. Połowa tej kwoty trafiłaby właśnie do Barcelony.

    Jeśli 26-latek odejdzie po wygaśnięciu kontraktu, klub z Camp Nou nie skorzysta na jego rozstaniu z Celtą Vigo. Dla Barcelony byłaby to strata potencjalnego zastrzyku gotówki w lecie, gdy szuka środków na wzmocnienia i inne wydatki.

    Celta Vigo wciąż czeka na decyzję obrońcy

    Do sprawy odniósł się też Claudio Giraldez. Szkoleniowiec Celty Vigo nie przekreślił szans na pozostanie zawodnika w drużynie.

    – Nie, on w ogóle się z nami nie pożegnał. Nie mogę powiedzieć, czy jestem optymistą, czy nie. Zobaczymy, co się wydarzy. Wiem, że rozmowy trwały przez cały rok – powiedział Claudio Giraldez.

    Trener dodał, że chciałby szybkiego zamknięcia tematu. Przyznał też, że byłby zadowolony, gdyby Hiszpan został w klubie na kolejny sezon.

    Reklama