Echeverri przyznał się do faulu. Barcelona oszukana
FC Barcelona kontynuuje serię porażek. Przed tygodniem Katalończycy przegrali w półfinale Pucharu Króla z Atletico Madryt (0:4). W poniedziałek (16 lutego) ponownie musieli uznać wyższość rywala, przegrywając w lidze z Gironą (1:2). Pod koniec pierwszej połowy rzut karny zmarnował Lamine Yamal.
Największe kontrowersje wywołała druga bramka dla Girony, którą zdobył Fran Beltran. Chwilę wcześniej Claudio Echeverri nadepnął Julesa Kounde, ale sędzia nie dopatrzył się przewinienia. Bramka została uznana, co przesądziło o wyniku. W pomeczowym wywiadzie Argentyńczyk przyznał się do faulu.
„Tak, nadepnąłem Kounde na stopę. Biegłem szybko i zrobiłem to nieumyślnie. Gdyby sędzia uznał to za faul, zrozumiałbym to” – powiedział Claudio Echeverri w rozmowie z El Chiringuito TV.
Efektem porażki jest spadek Barcelony w tabeli La Liga na 2. miejsce za plecy Realu Madryt. Strata do Los Blancos wynosi na ten moment 2 punkty. W kolejnych meczach podopieczni Hansiego Flicka zmierzą się przed własną publicznością z Villarrealem i Levante.

