Cucurella rzadziej atakuje po przejściu do Realu Madryt
Marc Cucurella opisał w rozmowie z El Larguero, dlaczego w Realu Madryt znacznie rzadziej angażuje się w akcje ofensywne niż wcześniej w Chelsea. Lewy obrońca tłumaczy to przede wszystkim tempem ataków nowego zespołu.
– Kiedy chcę włączyć się do ataku, oni są tak szybcy, że zdążyli już oddać strzał – przyznał Marc Cucurella.
– Ze względu na charakterystykę naszego ataku, gdy piłka idzie do przodu, bocznym obrońcom trudniej jest zdążyć do akcji – wyjaśnił.
Hiszpan zaznaczył, że zmiana nie wynika wyłącznie z jego ustawienia, ale z profilu ofensywy Realu Madryt. Przy tak szybkim przechodzeniu do przodu boczni obrońcy mają mniej okazji do klasycznego podłączania się z głębi pola.
– Gra z Vinim jest dobra, ale prawda jest taka, że prawie w ogóle nie trenowaliśmy razem – dodał.
– Obrońcy muszą dostosować się do ich stylu, a oni muszą dostosować się do nas – zaznaczył.
Cucurella dał do zrozumienia, że współpraca na jego stronie boiska wciąż jest na etapie budowania. Zwrócił uwagę nie tylko na własną adaptację, ale też na potrzebę lepszego zgrania całej drużyny w dłuższym utrzymywaniu piłki i kontrolowaniu spotkań.
Hiszpan zwrócił też uwagę na presję na Bernabeu
Nowy obrońca Madrytczyków przyznał również, że zaskoczyła go reakcja trybun Santiago Bernabeu. Według niego kibice bardzo szybko okazują niezadowolenie, nawet na wczesnym etapie meczu.
– Są rzeczy, które trochę mnie zaskoczyły, i pomyślałem sobie: tutaj gwiżdżą bardzo szybko – wspomniał.
To kolejny element jego wejścia do zespołu po letniej przeprowadzce z Chelsea. Cucurella podkreśla, że początek sezonu i jego własna rola w drużynie trzeba oceniać w kontekście trwającego procesu adaptacji.