Gavi zagrał przeciwko Getafe w bardziej ofensywnej roli, na którą wcześniej liczył, lecz ten występ nie miał według nieoficjalnych doniesień zmienić jego pozycji w hierarchii Hansi Flicka w FC Barcelonie.

    Ofensywniejsza rola Gaviego nie zmieniła oceny Flicka

    Gavi miał otrzymać w FC Barcelonie szansę w ustawieniu bliższym jego atutom, ale według elnacional.cat występ przeciwko Getafe nie okazał się przełomem. Pomocnik zagrał wyżej, z większą swobodą w dojściu pod pole karne i w pobliżu Pedriego, jednak nie zdołał na tyle wyraźnie wpłynąć na grę, by zmienić swoją obecną sytuację.

    Reklama

    W opisie tego meczu podkreślono, że Gavi miał kilka lepszych momentów. Był aktywny bez piłki, utrzymywał wysoką intensywność i potrafił zagrozić po wejściach z drugiej linii. Jednocześnie zabrakło mu regularności w operowaniu piłką oraz mocniejszego połączenia z rytmem zespołu. To właśnie ten element ma mieć duże znaczenie dla Hansiego Flicka, który w tej strefie boiska oczekuje częstego udziału w akcjach i przyspieszania wymiany podań.

    Niemiecki trener miał stworzyć zawodnikowi warunki sprzyjające pokazaniu najlepszych cech. Gra wyżej oznaczała mniejszą odpowiedzialność za budowanie akcji od tyłu i większą swobodę w atakowaniu wolnych przestrzeni. Była to więc ważna okazja, by zaznaczyć swoją kandydaturę do minut w sektorze, w którym bardzo istotną rolę odgrywa Pedri.

    Po tym spotkaniu nie miało jednak dojść do wyraźnej zmiany w hierarchii. Sama energia, zaangażowanie i gotowość do pracy nie wystarczają, jeśli brakuje spokoju w ostatniej tercji, jakości między liniami i utrzymania wpływu na grę przez dłuższy czas. Właśnie te braki miały ponownie rzucić się w oczy.

    Gavi wciąż ma odbudowywać pozycję

    Nieoficjalny przekaz jest dla pomocnika niekorzystny: nawet w roli, która teoretycznie bardziej mu odpowiada, nadal nie wygląda na piłkarza gotowego do odzyskania wcześniejszego statusu. Nie oznacza to zamknięcia drogi do kolejnych występów, ale sugeruje, że na większą rolę będzie musiał jeszcze zapracować.

    W praktyce oznacza to, że obecny sztab nadal oczekuje od niego wyraźniejszego wpływu na kreowanie gry. Sam występ z Getafe miał pokazać, że przesunięcie Gaviego bliżej pola karnego nie przyspieszyło na razie jego sportowej odbudowy na tyle, by przestawić układ sił w środku pola FC Barcelony.

    Reklama