Barcelona straciła stopera, przerwa może być dłuższa
Andreas Christensen nie dokończył wygranego meczu z Sevillą po problemach z lewym udem. FC Barcelona poinformowała po badaniach, że duński obrońca doznał naciągnięcia mięśnia w tej okolicy, ale nie podała przewidywanego terminu powrotu.
Według Mundo Deportivo początkowo zakładano absencję na cztery do sześciu tygodni, jednak otoczenie piłkarza obawia się, że przerwa może potrwać nawet około dwóch miesięcy. To na razie wariant nieoficjalny, ale dla Hansiego Flicka byłby to poważny problem kadrowy.
Christensen zszedł z boiska w drugiej połowie spotkania i już na ławce wyraźnie przeżywał kolejny uraz. Ewentualna dwumiesięczna pauza oznaczałaby opuszczenie istotnej części jesiennego terminarza, bo Barcelona ma ograniczone pole manewru na środku obrony.
Przy takim scenariuszu stoper mógłby stracić nawet osiem meczów: pięć ligowych i trzy w Lidze Mistrzów. Wśród zagrożonych terminów są także El Clasico oraz starcie z Paris Saint-Germain.
Dla Barcelony pewnym ułatwieniem jest obecna przerwa reprezentacyjna, która daje zawodnikowi czas na rozpoczęcie rehabilitacji bez natychmiastowej straty kolejnych spotkań. Klub będzie jednak musiał ostrożnie prowadzić jego powrót po następnym problemie mięśniowym.