Harry Kane bardzo ciepło wypowiedział się o José Mourinho, z którym pracował w Tottenhamie. Napastnik Bayernu Monachium podkreślił, że portugalski szkoleniowiec dał mu dużą swobodę i świetnie rozumie grę.

    Kane wrócił do współpracy z Mourinho

    W rozmowie z Marcą Harry Kane wrócił do okresu pracy z José Mourinho w Tottenhamie i nie ukrywał, że nadal darzy portugalskiego trenera dużym uznaniem.

    Reklama

    – Tak, uwielbiam José. Mieliśmy naprawdę bardzo dobrą relację w Tottenhamie. Nie skończyło się to tak, jak chcieliśmy, a fakt, że José nie dostał szansy poprowadzenia tamtego finału [Pucharu Ligi 2020/21], był trudny. Dla mnie też to było trudne. Ale tak, miałem z nim bardzo dobrą relację – powiedział Harry Kane.

    Napastnik Bayernu Monachium podkreślił, że właśnie w tamtym okresie grał w Londynie jedną z najlepszych piłek w swojej karierze. Zwrócił uwagę nie tylko na liczby, ale też na swobodę, jaką otrzymał od szkoleniowca.

    – Grałem w Tottenhamie jedną z najlepszych piłek w mojej karierze właśnie za jego kadencji. Zdobyłem Złotego Buta i nagrodę dla zawodnika z największą liczbą asyst w tym samym roku. Dał mi dużo swobody, żebym był sobą, żebym grał i cofał się po piłkę. Myślę też, że jako człowiek rozumie każdy detal gry: z piłką, bez piłki, taktycznie, w relacji z sędzią… cokolwiek to jest, on rozumie każdą sytuację. Mam do niego ogromny szacunek. To prawda, że od jego odejścia z Tottenhamu nie widywaliśmy się zbyt często, ale być może zmierzymy się w tym roku w Lidze Mistrzów i byłoby świetnie znów go zobaczyć – dodał.

    Real Madryt w gronie możliwych rywali Bayernu

    Kane odniósł się także do potencjalnego starcia z Realem Madryt w Lidze Mistrzów. Anglik ocenił, że zespół z Hiszpanii pozostaje jednym z najtrudniejszych przeciwników w tych rozgrywkach, a obecność Mourinho dodatkowo podnosiłaby poziom wyzwania.

    – Powiedziałbym, że tak. Real pozyskał kilku dobrych piłkarzy, a Mourinho jest świetnym trenerem, który wydobędzie maksimum z zawodników, których ma. Madrytczycy zawsze mają jednych z najlepszych piłkarzy na świecie i w tym roku nie jest inaczej niż w poprzednim. Wiemy, że istnieje duża szansa, iż trafimy na nich w dalszej fazie rozgrywek. W Lidze Mistrzów Real zawsze jest obecny w końcowych etapach. W zeszłym roku byliśmy od nich lepsi, ale wiemy też, że to był bardzo trudny dwumecz. A z José będzie to jeszcze trudniejsze – przyznał.

    Reklama