Lamine Yamal jasno określił, jak patrzy na swoją karierę w Barcelonie. Młody skrzydłowy nie ukrywa, że dotychczasowe sukcesy traktuje jedynie jako początek.

    Yamal: trzy tytuły to dla mnie dopiero początek

    – Zawsze można pójść dalej. Wygrałem trzy tytuły ligowe i w mojej głowie chcę wygrać co najmniej siedem albo osiem. Mam nadzieję wygrać ich znacznie więcej. Nie wygrałem jeszcze Ligi Mistrzów; chcę ją wygrać. A jeśli wygram jedną, wiedząc, że PSG wygrało dwie z rzędu, to ja chcę wygrać trzy z rzędu – powiedział Lamine Yamal w rozmowie z L’Equipe.

    Reklama

    Skrzydłowy Barcelony w obszernym wywiadzie opisał mentalność, która ma napędzać go na początku seniorskiej kariery. Dał do zrozumienia, że nie interesuje go zatrzymanie się na dotychczasowych osiągnięciach, a kolejne trofea traktuje jako naturalny cel.

    19-latek podkreślił też, że nie ma w sobie miejsca na zwątpienie. Jako przykład własnego nastawienia przywołał nawet hipotetyczną rywalizację z Michaelem Phelpsem, przekonując, że do każdego wyzwania podchodzi z myślą o zwycięstwie, niezależnie od okoliczności.

    Barcelona i porażki jako ważna lekcja

    Yamal zaznaczył jednocześnie, że wciąż pracuje nad rozwojem. Wskazał, że jednym z elementów wymagających poprawy było wykończenie akcji, a postęp w tym aspekcie sam wyraźnie dostrzega.

    Hiszpan przyznał również, że ważnym etapem dojrzewania były dla niego trudniejsze doświadczenia. Tłumaczył, że po wczesnym sukcesie łatwo uznać futbol za prostszy, niż jest w rzeczywistości, natomiast mecze Ligi Mistrzów i porażki uświadomiły mu poziom wymagań na szczycie.

    W wywiadzie wspomniał też o problemach z bólem w pachwinie. Jak zaznaczył, to doświadczenie zmieniło jego podejście do codziennego funkcjonowania jako piłkarza i nauczyło go większej dbałości o regenerację, sen oraz przygotowanie fizyczne.

    Reklama