Endrick wyleciła z boiska
Początek przygody Endricka we Francji wyglądał jak spełnienie oczekiwań Realu Madryt. W pięciu pierwszych występach młody napastnik strzelił pięć goli i dorzucił asystę, szybko stając się jedną z najciekawszych postaci zespołu. Szósty mecz również zapisał na swoje konto, ale tym razem w zupełnie innym kontekście.
Już w 2. minucie Brazylijczyk obejrzał żółtą kartkę za przerwanie kontry rywala. Mimo tego nie zniknął z gry – potrafił zagrać nieszablonowo, m.in. efektownym podaniem zewnętrzną częścią stopy otworzył koledze drogę do sytuacji sam na sam. Sam też miał świetną okazję bramkową, której jednak nie wykorzystał.
Kluczowy moment przyszedł w 58. minucie. Po nieudanym dryblingu Endrick stracił piłkę, a gdy rywal go wyprzedził, Brazylijczyk zaatakował go bez możliwości walki o futbolówkę. Arbiter najpierw sięgnął po żółtą kartkę, która oznaczałaby drugie upomnienie i czerwień, lecz po analizie VAR zmienił decyzję i pokazał bezpośrednią czerwoną kartkę. Powtórki jasno wskazywały na brutalny charakter faulu, a zawodnik Nantes musiał opuścić boisko z urazem kostki.
Komentatorzy Eleven Sports przekazali, że taka kara oznacza co najmniej dwa mecze zawieszenia. W praktyce może to sprawić, że Endrick wróci do gry dopiero w marcu, a jego bardzo dobry start w Lyonie zostanie na chwilę brutalnie zatrzymany.

