Real Madryt po derbach usłyszał mocne zarzuty
Real Madryt przegrał z Atletico Madryt w derbach, a mecz wywołał duże emocje także przez kontrowersje sędziowskie. José Mourinho po spotkaniu bronił swoich piłkarzy i skupił się na pracy arbitra Miguela Ángela Ortiza Ariasa oraz sędziego VAR Daniela Jesúsa Trujillo Suáreza.
Trener Realu stwierdził, że główny arbiter nie poradził sobie z presją. Wypomniał też, że nie jest to sędzia międzynarodowy. Mourinho zarzucił również, że VAR zareagował przy pierwszej czerwonej kartce, ale jego zdaniem nie przy drugiej sytuacji, a przy okazji nawiązał do historii Trujillo Suáreza z Realem.
Na tym jednak nie skończyła się ocena po derbach. Jak podał Fichajes, media i komentatorzy śledzący Real zwrócili uwagę, że mimo zmiany trenera i licznych transferów drużyna wciąż nie wygląda na w pełni konkurencyjną.
Krytyka objęła też skład i decyzje klubu
Były piłkarz Álvaro Benito ocenił w Cadena SER, że na boisku od ponad dwóch lat widać praktycznie te same problemy. Zaznaczył, że zmieniają się zawodnicy, ale scenariusz pozostaje taki sam.
Tomás Roncero mówił o dużym niepokoju wokół zespołu. Wskazał, że Diomande powinien grać w podstawowym składzie, a Vinicius powinien usiąść na ławce. Dodał też, że gwiazdą drużyny jest Bellingham. Z kolei Antón Meana skrytykował władze klubu za to, że nie oczyściły szatni i nie sprowadziły środkowego pomocnika o profilu „piątki”. Ocenił również, że Real na Metropolitano nie miał piłki, nie stwarzał zagrożenia i nie funkcjonował jak zespół, a przy okazji uderzył także w postawę Mbappe.