Tchouameni z mocnym wsparciem klubu
Real Madryt jasno określił swoje stanowisko wobec Aureliena Tchouameniego – informuje OK Diario. Mimo głośnego konfliktu w szatni z Federico Valverde, 26-letni pomocnik wciąż ma być uznawany za piłkarza nietykalnego w projekcie i kandydaturę na jednego z przyszłych liderów zespołu.
Z doniesień wynika, że Królewscy nie mają zamiaru słuchać ofert za reprezentanta Francji w trakcie letniego okna. Wyjątek miałby pojawić się tylko wtedy, gdy po objęciu zespołu Jose Mourinho zażąda zmian w środku pola. Na ten moment taki scenariusz nie jest jednak brany pod uwagę jako obowiązujący kierunek.
Valverde w mniej pewnym położeniu
Wewnętrzne zamieszanie między oboma zawodnikami miało poważny przebieg. Podczas sprzeczki Valverde doznał urazu głowy po uderzeniu o stół, założono mu szwy i konieczna była pomoc szpitalna. W klubie mają jednocześnie przyznawać, że Tchouameni zareagował zbyt agresywnie, ale uznano też, że Urugwajczyk mocno przyczynił się do eskalacji całej sytuacji.
To właśnie ta ocena ma wpływać na obecne decyzje. W Realu Madryt panuje przekonanie, że były zawodnik AS Monaco może w kolejnych latach stać się jedną z najważniejszych postaci w szatni. Jego rola w zespole w ostatnich dwóch sezonach tylko umocniła tę opinię.