Zidane mógł zastąpić Alonso, ale Real się spóźnił
Real Madryt trwający rok kalendarzowy rozpoczął od porażki w finale Superpucharu Hiszpanii, czego efektem była zmiana trenera. Pracę po zaledwie siedmiu miesiącach stracił Xabi Alonso. Bardzo szybko ogłoszono, że jego następcą będzie Alvaro Arbeloa, czyli dotychczasowy opiekun Kastylii.
Okazuje się jednak, że Arbeloa nie był pierwszym wyborem Florentino Pereza. Jak podaje dziennik AS, wcześniej Real Madryt kontaktował się z Zinedine Zidanem. Los Blancos za późno nawiązali kontakt z Francuzem, przez co nie udało im się go ściągnąć z powrotem do klubu.
Zidane wcześniej osiągnął porozumienie z francuską federacją ws. przejęcia reprezentacji Francji po Mistrzostwach Świata 2026. Na stanowisku zastąpi Didiera Deschampsa.
Lada moment, gdy sezon dobiegnie końca, Real Madryt ponownie będzie szukał trenera. Tym razem znowu biorą pod uwagę byłego szkoleniowca klubu, ale Jose Mourinho. Portugalczyk ma być faworytem do przejęcia Królewskich. Ułatwić wszystko może klauzula w kontrakcie z Benfiką, która pozwala mu odejść.



