Rodrygo popełnił prosty błąd, który doprowadził do utraty bramki. Po przejęciu piłki FC Barcelona wyprowadziła szybki atak. Raphinha był bezwzględny i pewnie pokonał Courtois.

    Reklama

    Raphinha, czyli do dwóch razy sztuka

    FC Barcelona w niedzielę wieczorem rywalizowała z Realem Madryt w finale Superpucharu Hiszpanii. Pierwsze pół godziny spotkania nie zachwycało. Było dużo niedokładności, brzydkich fauli, a nawet drobny konflikt po faulu Alvaro Carrerasa. Natomiast im bliżej końca pierwszej części gry, tym Blaugrana bardziej naciskała. Podopieczni Hansiego Flicka napędzali się z akcji na akcję, co w końcu przyniosło efekt.

    W 36. minucie koszmarny w skutkach błąd popełnił Rodrygo. W efekcie Barcelona szybko przejęła futbolówkę i przeprowadziła szybki atak. Fermin po przechwycie zagrał do Raphinhi, a ten momentalnie zaczął rajd z piłką w pole karne. Będąc przed Courtois pewnie umieścił piłkę w siatce. Co ciekawe, chwilę wcześniej Brazylijczyk zmarnował stuprocentową sytaucję po idealnym podaniu Lamine Yamala.

    Reklama