Robert Lewandowski rozegrał ostatni mecz na Spotify Camp Nou. Po zejściu z boiska kibice Barcelony zgotowali mu owację, a Polak nie krył wzruszenia.

    Lewandowski pożegnany owacją na Camp Nou

    Robert Lewandowski nie strzelił gola w swoim ostatnim meczu na Spotify Camp Nou, ale to on był jedną z głównych postaci wieczoru. Hansi Flick wystawił Polaka w podstawowym składzie, dając mu możliwość pożegnania się z kibicami Barcelony na murawie.

    Reklama

    Najważniejszy moment przyszedł w 85. minucie. Tablica pokazała zmianę, a cały stadion wstał z miejsc. Kibice zaczęli skandować nazwisko Lewandowskiego, a koledzy z drużyny otoczyli napastnika.

    Do pożegnania dołączył nawet Joan Garcia, który podszedł spod własnej bramki. Lewandowski, zwykle kojarzony z opanowaniem, nie wytrzymał emocji i schodził z boiska ze łzami w oczach.

    Barcelona oddała hołd Lewandowskiemu

    Przez kolejne minuty uwaga stadionu była skupiona głównie na polskim napastniku. Chóralne śpiewy trwały, a Lewandowski dziękował kibicom za wsparcie.

    Po końcowym gwizdku pożegnanie trwało dalej. Polak został na murawie, robił zdjęcia z piłkarzami, członkami sztabu i osobami związanymi z klubem. Wygłosił też emocjonalne przemówienie do fanów.

    Lewandowski pozostał na boisku aż do północy, chłonąc atmosferę Camp Nou po raz ostatni jako piłkarz Barcelony. Na trybunach pojawił się transparent: „Robert, with you it all began. Thank you”.

    To było pożegnanie przygotowane dla zawodnika, który miał duży udział w odbudowie Barcelony i jej powrocie na właściwe tory.

    Reklama