Eksperci sędziowscy nie mają wątpliwości: Real Madryt w starciu z Benfiką mógł stracić Fede Valverde i Viniciusa jeszcze przed końcem meczu.

    Real Madryt w centrum kontrowersji po starciu z Benfiką

    Pierwsze spotkanie fazy play-off Ligi Mistrzów między Realem Madryt a Benfiką wywołało burzliwą dyskusję w Hiszpanii. Poza wydarzeniami czysto sportowymi dużo mówi się o decyzjach sędziowskich, które – zdaniem ekspertów – były błędne.

    Reklama

    Najwięcej emocji wzbudziła sytuacja z 82. minuty, gdy Fede Valverde uderzył Dahla. Byli arbitrzy analizujący mecz w programie „El Chiringuito” byli zgodni, że Urugwajczyk powinien zostać wyrzucony z boiska.

    – Minimum dwa mecze zawieszenia. Wyraźnie widzę uderzenie przeciwnika i nie rozumiem, dlaczego sędzia VAR nie zareagował. To zagranie powinno zostać ukarane czerwoną kartką – stwierdził Rafa Guerrero.

    Podobnego zdania byli Pajarés Paz i Urizar Azpitarte. Wskazywali, że była to agresja, a brak reakcji zespołu sędziowskiego trudno wytłumaczyć.

    Kontrowersje dotyczyły również akcji z udziałem Viniciusa. Brazylijczyk sfaulował rywala tuż przed polem karnym. Eksperci uznali, że przewinienie kwalifikowało się na żółtą kartkę, która byłaby dla niego drugą w tym meczu.

    – Uderza rywala od tyłu i go przewraca. To żółta kartka, a w konsekwencji czerwona – ocenili w studiu.

    Wniosek był jednoznaczny: Real Madryt powinien zakończyć mecz w dziewiątkę. Decyzje arbitra z pierwszego spotkania mogą więc odbić się szerokim echem także przed rewanżem na Santiago Bernabéu.

    Reklama