Thiago Pitarch niespodziewanie stał się jednym z bohaterów meczu Realu Madryt z Manchesterem City. Jego występ zachwycił Thierry’ego Henry’ego, który nie krył podziwu dla 18-letniego pomocnika.

    Thierry Henry zachwycony talentem Realu Madryt

    Real Madryt pokonał Manchester City 3:0 w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów, a jednym z bohaterów spotkania niespodziewanie został Thiago Pitarch. 18-letni pomocnik otrzymał szansę w pierwszym składzie i wykorzystał ją w znakomity sposób.

    Reklama

    Jego występ zrobił ogromne wrażenie na Thierrym Henrym, który komentował spotkanie jako ekspert telewizyjny.

    – Chcę porozmawiać o… nie wiem nawet, jak wymówić jego nazwisko – Pitarch – powiedział były napastnik.

    – Oglądałem go bardzo uważnie. Co za mecz rozegrał ten chłopak! Biegał za wszystkich – dodał Henry, nie kryjąc zachwytu.

    Francuz zażartował również, że koszulka Realu Madryt musi mieć w sobie coś wyjątkowego.

    – Nie wiem, co oni wkładają w tę koszulkę. Może gdybym ją założył, pomogłaby mi odzyskać włosy.

    Rekord Realu Madryt pobity

    Pitarch dopiero niedawno zadebiutował w pierwszym zespole Realu Madryt, ale już zapisał się w historii klubu. W starciu z Manchesterem City został najmłodszym hiszpańskim piłkarzem, który rozpoczął mecz fazy pucharowej Ligi Mistrzów w pierwszym składzie Królewskich.

    Miał wtedy 18 lat i 220 dni. Tym samym pobił rekord Raúla sprzed niemal 30 lat.

    Młody pomocnik imponował w środku pola spokojem, świetną kontrolą piłki i ogromną wytrzymałością. Nie miał problemów w pojedynkach z takimi zawodnikami jak Bernardo Silva czy Rodri.

    Trener Álvaro Arbeloa już przed spotkaniem podkreślał, że bardzo ufa młodemu zawodnikowi.

    – Thiago nie będzie się chował. Będzie chciał piłki – mówił szkoleniowiec Realu.

    Nowa gwiazda w środku pola?

    Pitarch jeszcze niedawno grał w drużynach młodzieżowych Realu, a wcześniej występował również w akademiach Getafe i Leganés. Do szkółki Królewskich trafił dopiero w 2023 roku.

    W tym sezonie regularnie występował w rezerwach Realu Madryt, gdzie szybko zwrócił uwagę trenerów pierwszej drużyny. Problemy kadrowe w środku pola sprawiły, że dostał szansę w Lidze Mistrzów – i od razu ją wykorzystał.

    Arbeloa nie ma wątpliwości co do jego przyszłości.

    – Czy Pitarch to teraźniejszość i przyszłość Realu? Tak – odpowiedział krótko trener Królewskich.

    Choć na ostateczne oceny jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie, występ przeciwko Manchesterowi City sprawił, że nazwisko młodego pomocnika zaczyna być coraz częściej wymieniane w świecie futbolu.

    Reklama