Powrót do Barcelony na ten moment odpada
FC Barcelona nie planuje latem ponownego sprowadzenia Eza Abde – informuje SPORT. Marokańczyk ma za sobą kolejny udany sezon w Realu Betis, ale w klubie z Camp Nou nie jest dziś traktowany jako jeden z głównych celów na najbliższe okno.
Katalończycy zachowali 20 procent praw do zawodnika po jego odejściu do Betisu. Z doniesień wynika, że ewentualny powrót byłby rozważany tylko przy bardzo korzystnych warunkach finansowych. Wewnętrzna wycena takiej operacji miała nie przekraczać 30 milionów euro. To oznaczałoby wydatek rzędu 24 milionów za pozostałe 80 procent praw.
Premier League podbija cenę skrzydłowego
Taki scenariusz jest dziś mało realny, bo wartość rynkowa piłkarza rośnie. Wpływ ma na to zainteresowanie z Premier League. Newcastle United wysłało niedawno swojego przedstawiciela, aby zebrał informacje na temat sytuacji ofensywnego gracza. Angielski klub analizuje dostępne opcje w ataku przy niepewnej przyszłości Anthony’ego Gordona.
Po skrzydłowego zgłosiła się też Aston Villa. Real Betis jest otwarty na sprzedaż i liczy na około 40 milionów euro. Hiszpański klub może jednak poczekać z ostateczną decyzją do czasu mundialu, bo liczy na dalszy wzrost ceny po występach reprezentanta Maroka. Barcelona śledzi sprawę z boku, ponieważ każda sprzedaż przyniesie jej wpływy dzięki zapisanej klauzuli.