Fernandes o rozmowie z Carrickiem
Bruno Fernandes w rozmowie z Amazon Prime nazwał część doniesień o jego relacji z Michaelem Carrickiem nieprawdziwymi. Powiedział, że obaj wyjaśnili sobie sprawę, zanim trener zdecydował, że Portugalczyk nie wyjdzie w podstawowym składzie na mecz z Bournemouth.
Sprawa nabrała rozgłosu po porażce Manchesteru United 1:4 z Como w Lidze Mistrzów. Fernandes zakwestionował wtedy ustawienie drużyny. W następnym spotkaniu, przegranym 0:3 z Bournemouth, nie wszedł na boisko. Sam piłkarz oddziela jednak rozmowę z Carrickiem od decyzji dotyczącej składu.
Czytaj także
– Potem trener zdecydował, że posadzi mnie na ławce, bo nie gram wystarczająco dobrze. To uczciwe – powiedział Bruno Fernandes.
Portugalczyk odniósł się też do interpretacji, że ławka była karą za jego słowa. Powiedział, że nawet w takim wypadku uznałby decyzję za słuszną, bo to trener odpowiada za wybór składu. Dodał, że jego zaufanie do Carricka, sztabu i kolegów z drużyny się nie zmieniło.
Gol w wygranym meczu z Romą
W Premier League w sezonie 2026/27 Fernandes rozpoczął osiem spotkań w podstawowym składzie. Rozegrał 720 minut, zdobył trzy bramki i zanotował jedną asystę. W Lidze Mistrzów 3 listopada zagrał od pierwszej minuty przeciwko Romie. Przy stanie 0:2 wykorzystał rzut karny, a po dwóch golach Matheusa Cunhi Manchester United wygrał 3:2.