Manchester City wchodzi w decydującą fazę sezonu, ale jeden z liderów zespołu wyraźnie stracił skuteczność. Forma norweskiego napastnika zaczyna budzić coraz większy niepokój wśród kibiców.

    Haaland przeżywa wyraźny kryzys formy

    Erling Haaland od ponad miesiąca nie potrafi trafić do siatki. Ostatniego gola dla Manchesteru City zdobył 11 lutego w ligowym meczu z Fulham i od tamtej pory jego dorobek się nie zmienił. W czasie, gdy zespół Pepa Guardioli walczy o najważniejsze cele sezonu, brak bramek Norwega zaczyna być coraz bardziej odczuwalny.

    Reklama

    Napastnik nie przypomina zawodnika, który jeszcze niedawno budził postrach wśród obrońców w całej Europie. W spotkaniu Ligi Mistrzów z Realem Madryt był praktycznie niewidoczny i nie oddał ani jednego celnego strzału na bramkę Thibauta Courtois.

    Manchester City czeka na przebudzenie swojego lidera

    Słabsza forma Haalanda była widoczna także w Premier League. W ostatnim meczu z West Hamem Manchester City stworzył wiele sytuacji, ale Norweg oddał tylko jeden celny strzał. Drużyna Guardioli coraz wyraźniej odczuwa brak jego skuteczności.

    Dodatkowo pojawiły się obawy o zdrowie napastnika. W trakcie jednego ze spotkań Haaland odczuwał dyskomfort w okolicach pachwiny, choć Pep Guardiola starał się uspokoić nastroje i sugerował, że nie jest to poważny problem.

    Mimo słabszego okresu statystyki Norwega wciąż robią wrażenie. W tym sezonie zdobył już 29 bramek, w tym 22 w Premier League i siedem w Lidze Mistrzów. Przed rewanżowym starciem z Realem Madryt Manchester City liczy jednak, że jego najskuteczniejszy strzelec szybko wróci do swojej najlepszej formy.

    Reklama