Pep Guardiola nie szczędził pochwał po meczu Liverpool – Manchester City. Po zwycięstwie 2:1 na Anfield trener mistrzów Anglii nazwał Bernardo Silvę jednym z najlepszych piłkarzy, z jakimi kiedykolwiek pracował.

    Bernardo Silva poprowadził City do zwycięstwa na Anfield

    Manchester City długo musiał gonić wynik po efektownym rzucie wolnym Dominika Szoboszlaia. Przełom przyniósł dopiero końcowy fragment spotkania, a w centrum wydarzeń znalazł się kapitan gości. Bernardo Silva najpierw doprowadził do wyrównania, a chwilę później zagrał kluczową piłkę do Matheusa Nunesa, po której City otrzymali rzut karny. Erling Haaland nie pomylił się z jedenastu metrów.

    Reklama

    Po meczu Guardiola skupił się właśnie na Portugalczyku, podkreślając jego znaczenie nie tylko dla tego spotkania, ale dla całego zespołu.

    – Na końcu poprowadził nas niesamowity piłkarz, jeden z najlepszych, z jakimi kiedykolwiek grałem albo których trenowałem – nasz kapitan Bernardo – mówił szkoleniowiec.

    Hiszpan zwrócił uwagę, że Silva jest liderem przez przykład, a nie tylko opaskę.

    – Wszyscy za nim idziemy. Ja też. Zawsze stawia drużynę ponad sobą. Pokazuje, jak należy grać i pracować – dodał Guardiola.

    Co ciekawe, był to pierwszy ligowy gol Bernardo Silvy w tym sezonie Premier League, choć wcześniej notował asysty i regularnie należał do wyróżniających się zawodników City. Guardiola nie miał jednak wątpliwości, że jego wpływ na grę zespołu wykracza daleko poza suche liczby.

    Reklama