Mógł odejść, a dziś jest jednym z liderów
Sytuacja Frana Alvareza w Widzewie Łódź jeszcze jakiś czas temu nie była wcale oczywista. Jak padło w programie „Widzew Widzewa”, Hiszpan miał otrzymać zielone światło na zmianę klubu, a zainteresowanie jego sprowadzeniem miała wykazywać Jagiellonia Białystok.
Do transferu jednak nie doszło, a dziś taki scenariusz w Łodzi mógłby być oceniany jako poważny błąd. Alvarez wrócił bowiem do regularnej gry po zmianie trenera i pod wodzą Aleksandara Vukovicia znów zaczął odgrywać ważną rolę.
Wiosną pomocnik zdobył już dwie ważne bramki, trafiając w meczach z Lechem Poznań i Rakowem Częstochowa. To właśnie ten moment sezonu sprawił, że jego nazwisko znowu wybrzmiało mocniej w kontekście walki Widzewa o utrzymanie.
W programie padły wielkie słowa
W programie „Widzew Widzewa” Alvarez został wskazany jako jeden z najlepszych zawodników zespołu. Juliusz Sipika nie ukrywał, że zatrzymanie Hiszpana uważa dziś za bardzo ważne dla klubu.
– Uważam, że Alvarez i Fornalczyk są najlepszymi zawodnikami Widzewa – powiedział.
Później padły jeszcze mocniejsze słowa.
– Mówiłem, szczęście od Boga, że Alvarez został – dodał Sipika.




