Haaland nie powinien wypaść po meczu z Ipswich Town
Manchester City zachował komplet zwycięstw w lidze, pokonując Ipswich Town 3:2, ale po spotkaniu więcej niż o samym wyniku mówiło się o stanie zdrowia kilku zawodników. Najwięcej uwagi przyciągnął Erling Haaland, który po końcowym gwizdku utykał i od razu zszedł do tunelu.
Norweg zdobył w tym meczu dwie bramki, a jego zespół umocnił się na pozycji lidera Premier League, mając sześć punktów przewagi nad resztą stawki. Jednocześnie Haaland został najszybszym piłkarzem w historii rozgrywek, który dobił do 100 goli z gry bez rzutów karnych. Potrzebował na to 139 występów.
Po meczu Enzo Maresca odniósł się do sytuacji napastnika. Jak przekazało Sky Sports News, szkoleniowiec nie spodziewa się poważniejszego problemu.
– Nie wiem. Zapytałem go, powiedział, że wszystko jest w porządku. Nic poważnego – powiedział Enzo Maresca.
Haaland miał doznać urazu stopy w końcówce, gdy kopnął w spód buta Jacka Clarke’a. Na razie nic nie wskazuje jednak na to, by chodziło o poważniejszą kontuzję.
Czytaj także
Większa niepewność wokół Semenyo i kolejne sygnały ostrzegawcze
Więcej ostrożności trener zachował w sprawie Antoine’a Semenyo. Piłkarz również schodził z boiska z wyraźnym dyskomfortem i w jego przypadku potrzebna jest dalsza ocena.
– Jedynym przypadkiem, przy którym musimy jeszcze trochę poczekać, jest Antoine, więc zobaczymy – dodał.
W drugiej połowie z boiska zeszli także Mateo Kovacić, Matheus Nunes i Nico O’Reilly. W przypadku Kovacicia i Nunesa sygnały miały być uspokajające, natomiast O’Reilly nadal zmaga się z nawracającym problemem z plecami.
To ważny moment dla Manchesteru City, bo zespół wchodzi właśnie w bardzo intensywny okres. Przed listopadową przerwą reprezentacyjną czeka go sześć meczów w trzy tygodnie, w tym spotkania w Lidze Mistrzów oraz kolejne wymagające występy w Premier League i Pucharze Ligi.