Liverpool ma poważne problemy kadrowe przed ligowym starciem z Manchesterem City. Zespół nie będzie mógł skorzystać z Cody’ego Gakpo i Alexandra Isaka, ale do dyspozycji wraca Jeremy Jacquet.

    Dwie ważne absencje w ofensywie Liverpoolu

    Liverpool podejdzie do weekendowego meczu z Manchesterem City na Anfield bez dwóch istotnych piłkarzy ofensywnych. Poza kadrą na to spotkanie znajdą się Cody Gakpo i Alexander Isak.

    Reklama

    To wyraźne osłabienie gospodarzy przed jednym z najważniejszych meczów kolejki. Obaj zawodnicy byli przedstawiani jako ważne elementy ataku, dlatego ich brak ogranicza trenerowi pole manewru przy zestawianiu przedniej formacji na starcie z Manchesterem City.

    Czytaj także

    Jednocześnie Liverpool otrzymał też jedną lepszą wiadomość kadrową. Jeremy Jacquet jest gotowy do gry i może być brany pod uwagę przy ustalaniu składu. To oznacza, że zespół ma przynajmniej pozytywny sygnał w formacji defensywnej, choć głównym problemem przed tym spotkaniem pozostają ubytki w ataku.

    Iraola może sięgnąć po mniej oczywiste rozwiązania

    Wobec nieobecności Gakpo i Isaka większa odpowiedzialność może spaść na innych zawodników ofensywnych. Wśród dostępnych opcji wymieniany jest Bradley Barcola, który dołączył latem z PSG, ale jak dotąd nie zdążył jeszcze w pełni wejść na oczekiwany poziom po transferze.

    Nieoficjalnie pojawia się też sugestia, że szansę może dostać Lewis Koumas. To jednak nie zostało przedstawione jako ostateczna decyzja dotycząca składu na mecz z Manchesterem City. W gronie młodszych piłkarzy, którzy mogą zyskać na znaczeniu przy takich absencjach, wskazywani są również Rio Ngumoha oraz Victor Munoz.

    Sytuację kadrową dodatkowo komplikuje fakt, że Hugo Ekitike pozostaje dłużej niedostępny. W praktyce oznacza to, że Liverpool przystąpi do bardzo wymagającego spotkania z mocno ograniczonym wyborem w ofensywie i będzie musiał szukać rozwiązań wśród piłkarzy o mniejszej roli lub krótszym stażu w zespole.

    Reklama