Bruno Guimaraes może stać się bohaterem jednego z najgłośniejszych transferów lata. Manchester United prowadzi rozmowy, ale do gry wrócił Real Madryt – przekonuje Fanatik.

    Guimaraes na celowniku gigantów. Szykuje się walka

    Bruno Guimaraes znalazł się w centrum transferowej rywalizacji dwóch europejskich potęg. Manchester United jest już na zaawansowanym etapie rozmów z Newcastle United i liczy na dopięcie transferu za około 80 milionów euro. Sytuacja skomplikowała się jednak w momencie, gdy do gry ponownie wkroczył Real Madryt.

    Reklama

    Dla Czerwonych Diabłów Brazylijczyk to kluczowy kandydat do zastąpienia Casemiro, który zapowiedział odejście z klubu. Co więcej, sam pomocnik miał wskazać swojego rodaka jako idealnego następcę. W klubie z Old Trafford panuje przekonanie, że jego doświadczenie w Premier League i umiejętności idealnie pasują do potrzeb zespołu.

    Początkowo wszystko wskazywało na to, że negocjacje przebiegną bez większych komplikacji, a porozumienie zostanie osiągnięte stosunkowo szybko. Sytuację zmieniło jednak odnowione zainteresowanie ze strony Realu Madryt, który obserwuje zawodnika od kilku lat.

    Królewscy już wcześniej rozważali sprowadzenie Guimaraesa jako następcę Luki Modricia i Toniego Kroosa. Teraz temat powraca, a dodatkowym czynnikiem jest potencjalny wpływ Carlo Ancelottiego, który trenował Real Madryt i może mu zalecić przenosiny.

    Reklama