Florencja wita!
W sezonie 2018/19 Szymon Żurkowski był jedną z kluczowych postaci Górnika Zabrze. Wielu widziało w nim zawodnika, który nie tylko wyniesie zabrzan na czołowe lokaty i europejskie puchary, ale i stanie się jedną z ważnych postaci w reprezentacji Polski.
Sam fakt, że Fiorentina zdecydowała się wyłożyć ponad 4 mln euro na polskiego pomocnika rozbudzał wyobraźnię. Kibice spragnieni kolejnego Polaka znaczącego w zagranicznym klubie mocno wierzyli w talent z Zabrza. Włoska Serie A jednak zawiesiła Żurkowskiemu wysoko poprzeczkę.
Początkowo pozostał w Górniku w ramach wypożyczenia, z czasem jednak musiał w końcu zaprezentować swoje umiejętności we Florencji i spłacić się swojemu nowemu pracodawcy.
Podróż po Włoszech
Polak mimo niepowodzeń postanowił walczyć o swoją przyszłość i pozostał we Włoszech. W Fiorentinie nie podbił serc kibiców popularnych Fiołków rozgrywając łącznie dla nich 6 spotkań. Tak niewielka ilość rozegranych spotkań musiała skończyć się kolejnymi wypożeczeniami.
Początkowo swoich sił próbował w Empoli, w którym potrafił odnaleźć swoje miejsce. To właśnie w barwach tej drużyny mógł cieszyć się grą na poziomie Serie A. Jednakże do transferu definitywnego nigdy nie doszło.
Przekonana o wartości Żurkowskiego okazała się natomiast Spezia Calcio, która w sezonie 2023/24 dokonała transferu Polaka z Fiorentiny. Szybko jednak został wypożyczony nie gdzie indziej jak do Empoli.
Mistrzostwa Świata
Rzutem na taśmę do Mundialu w Katarze dostała się reprezentacja Polski, która wywalczyła awans poprzez baraże. W gronie powołanych zawodników przez selekcjonera Czesława Michniewicza znalazł się Szymon Żurkowski.
Grający wówczas w FC Empoli pomocnik zbierał bardzo dobre recenzje. Strzelał gole, asystował i to w samej Serie A. Nie uszło to uwadze polskiej kadrze, która postanowiła sięgnąć po zawodnika grającego w topowej lidze.
Na mistrzostwach jednak swojej szansy nie dostał i po czterech rozegranych meczach Biało- czerwonych trzeba było wrócić do klubu.
Serie B
Kolejne sezony mijała, a liczba występów Szymona Żurkowskiego nie rosła tak jakby chciał sam zainteresowany. Liczący sobie 28 lat były piłkarz Górnika Zabrze wypadł z obiegu nie tyle co reprezentacji. Można by rzecz, że wielu już zdążyło o nim zapomnieć.
Grający w Spezii Calcio piłkarz nie przypomina o sobie. W trwającym zespole zagrał łącznie jeden mecz przeciwko… FC Empoli. Było to zresztą ledwie pół godziny gry na poziomie Serie B. W dodatku klub broni się aktualnie przed spadkiem do Serie C.
Mimo kontraktu, który łączy go z włoskim zespołem do 2027 roku można zakładać w najbliższym czasie transfer. Może drogą rodaków również i Żurkowski wrócić do Polski? Może nawet sam Górnik Zabrze postanowi podać pomocną dłoń swojej byłej gwieździe?

