Tak ustawilibyśmy Polskę na mecz z Bośnią
Reprezentacja Polski rozpocznie dziś nową edycję Ligi Narodów. Pierwszym rywalem Biało-Czerwonych będzie Bośnia i Hercegowina, a spotkanie rozpocznie się o godzinie 20:45. Polska trafiła do grupy B4 razem z Bośnią, Szwecją i Rumunią.
Na pierwszy mecz postawilibyśmy na ustawienie 1-3-4-2-1, które Jan Urban stosował przy okazji poprzednich spotkań.
Proponowany skład wg MagiaPilki.pl: Marcin Bułka – Kacper Potulski, Jan Bednarek, Jakub Kiwior – Matty Cash, Piotr Zieliński, Bartosz Slisz, Tymoteusz Puchacz – Jakub Kamiński, Nicola Zalewski – Robert Lewandowski.
Potulski z prawej, Kiwior z lewej
W trzyosobowym bloku obronnym ustawilibyśmy Kacpra Potulskiego po prawej stronie, Jana Bednarka centralnie i Jakuba Kiwiora jako lewego stopera.
Takie zestawienie daje naturalny podział ze względu na dominujące nogi. Potulski może otwierać grę z prawej strony, natomiast lewonożny Kiwior daje znacznie więcej możliwości przy wyprowadzaniu piłki po przeciwnej stronie.
Bednarek pozostaje w centrum jako najbardziej doświadczony z tej trójki. To pozycja, na której jego gra w powietrzu i organizacja defensywy mogą być wykorzystane najlepiej.
Cash i Puchacz mają dać szerokość
Przy trzech środkowych obrońcach bardzo dużo zależy od wahadeł.
Po prawej stronie stawiamy na Matty’ego Casha, po lewej na Tymoteusza Puchacza. Ich zadaniem byłoby utrzymywanie szerokości, dzięki czemu Kamiński i Zalewski mogliby częściej schodzić do środka.
To ważne, bo nie chcielibyśmy oglądać Zalewskiego przyklejonego do linii bocznej. Największą wartość może dawać bliżej pola karnego, gdzie może wchodzić w pojedynki szukać przestrzeni pomiędzy liniami, aby wykorzystać swoją szybkość.
Zieliński i Slisz mają się uzupełniać
W środku pola proponujemy duet Piotr Zieliński – Bartosz Slisz.
Slisz powinien odpowiadać przede wszystkim za zabezpieczenie przestrzeni przed trzema stoperami i równowagę przy stratach. Zieliński dostałby więcej swobody do rozpoczynania akcji i przesuwania się wyżej, kiedy Polska przejmuje kontrolę nad piłką.
Taki podział ról wydaje się bardziej naturalny niż oczekiwanie od Zielińskiego, że przez większość spotkania będzie pełnił funkcję głęboko ustawionego pomocnika.
Kamiński i Zalewski za Lewandowskim
Najciekawszym elementem naszego ustawienia są dwie „dziesiątki”.
Jakub Kamiński i Nicola Zalewski graliby tuż za Robertem Lewandowskim, z dużą swobodą w wymianie pozycji.
Kamiński może wykorzystać dynamikę, atakować przestrzeń i pojawiać się również przy bocznej linii. Zalewski daje z kolei więcej gry jeden na jednego i kreatywności pomiędzy formacjami.
Lewandowski nie powinien dzięki temu pozostawać osamotniony między stoperami. Polska miałaby stale dwóch zawodników operujących blisko niego, a jednocześnie szerokość zapewnialiby wahadłowi.
Ławka daje dużo możliwości
To ustawienie pozostawia też kilka naturalnych możliwości reagowania.
Sebastian Szymański może wejść za Kamińskiego lub Zalewskiego, jeżeli potrzebne będzie więcej kreacji między liniami. Podobną zmianą może być Kacper Urbański.
Wiktor Nowak daje możliwość odświeżenia środka pola kosztem Slisza, natomiast Przemysław Frankowski może zastąpić Casha i utrzymać wysoką intensywność na prawym wahadle.
Jeżeli Lewandowski będzie potrzebował zmiany albo Polska będzie chciała zwiększyć intensywność pressingu z przodu, naturalną opcją pozostaje Karol Świderski.