Reprezentacja Polski rozpoczęła Ligę Narodów od bezbramkowego remisu z Bośnią i Hercegowiną. Jan Urban nie ukrywał, że szczególnie pierwsza połowa mocno go rozczarowała.

    Urban nie wskazał problem Polaków

    Reprezentacja Polski rozpoczęła Ligę Narodów od remisu 0:0 z Bośnią i Hercegowiną. Biało-Czerwoni mieli sporo problemów szczególnie przed przerwą, kiedy często tracili piłkę i nie potrafili narzucić rywalowi swojego tempa.

    Reklama

    Jan Urban po spotkaniu przyznał, że sam nie potrafił znaleźć prostego wytłumaczenia dla takiego obrazu gry.

    – Zagraliśmy słabiej i nie wiem, dlaczego. Nie wiem, dlaczego było tyle strat. Nie układała się nam ta pierwsza połowa i jesteśmy tego świadomi – powiedział selekcjoner.

    Po przerwie Polska prezentowała się lepiej. Urban wprowadził Wiktora Nowaka i Przemysława Frankowskiego, a zespół zaczął częściej utrzymywać się przy piłce i dochodzić do sytuacji pod bramką rywala.

    – Wydaje mi się, że dobra druga połowa z naszej strony. Kontrolowaliśmy spotkanie, mieliśmy więcej z gry, więcej sytuacji – ocenił Urban.

    Lewandowski bez dobrego meczu

    Selekcjoner odniósł się też do występu Roberta Lewandowskiego. Kapitan reprezentacji Polski nie był tym razem w stanie mocniej wpłynąć na ofensywę zespołu.

    – Nie był to dobry mecz Roberta. On też jest świadomy, co potrafi, co mu wychodziło, a co nie. Takie jest życie piłkarskie. Nie zawsze się gra na poziomie, na jakim by się chciało – przyznał Urban.

    Znacznie lepszą ocenę zebrał Wiktor Nowak. Młody pomocnik wszedł po przerwie i zaliczył debiut w seniorskiej reprezentacji.

    – Bardzo dobry debiut, było widać pewność siebie. Walczył o piłki, wygrywał je. To młody chłopak, to nie jest przypadek, że jest podstawowym zawodnikiem Slavii i gra w Lidze Mistrzów – dodał selekcjoner.

    Niepokojącą informacją po meczu był natomiast uraz Jakuba Kamińskiego. Skrzydłowy opuścił boisko już w pierwszej połowie z problemem przywodziciela, a przerwa może potrwać około tygodnia lub dziesięciu dni.

    Reklama