Lionel Messi mógł przed laty opuścić FC Barcelonę w ramach absolutnie rekordowej operacji. Klub zareagował błyskawicznie i po rozmowach z piłkarzem podniósł jego klauzulę wykupu.

    Bartomeu ujawnił kulisy wielkiej oferty

    Josep Maria Bartomeu wrócił do jednego z najgłośniejszych momentów swojej pracy w FC Barcelonie. W rozmowie z Cadena SER przyznał, że po odejściu Neymara w klubie zaczęły krążyć informacje o możliwym ataku na Lionela Messiego. Chodziło o uruchomienie klauzuli wykupu zapisanej w kontrakcie Argentyńczyka, która wynosiła wtedy 400 milionów euro.

    Reklama

    Były działacz zdradził też, że sprawa nie była zwykłą plotką. Nie chciał jednak wskazać konkretnego kierunku. Zaznaczył jedynie, że na taki ruch mogło sobie pozwolić bardzo niewiele klubów z Anglii lub zespołów wspieranych przez państwo.

    Barcelona podniosła klauzulę do 700 milionów

    Bartomeu podkreślił, że zainteresowany klub był gotów zapłacić pełne 400 milionów euro, ale nie chodziło o Manchester City. To właśnie wtedy w Barcelonie zapadła decyzja o natychmiastowej reakcji i rozmowach z Messim oraz jego ojcem na temat nowego zabezpieczenia kontraktu.

    – Był zespół gotowy zapłacić 400 milionów euro. Nie chcę podawać nazwy, ale to nie było City. Rozmawialiśmy z Leo Messim i jego ojcem. Musieliśmy podnieść klauzulę. Wynosiła 400, więc zwiększyliśmy ją do 700 milionów euro – powiedział Josep Maria Bartomeu.

    Reklama