To kolejny problem zdrowotny ważnego piłkarza Barcelony. Uraz odniesiony w meczu reprezentacji może wykluczyć go z dalszej gry na mundialu i komplikuje też jego sytuację klubową.

    Barcelona i Brazylia czekają na wieści

    Raphinha doznał kolejnego urazu podczas gry w reprezentacji Brazylii. W drugim meczu grupowym mistrzostw świata 2026 z Haiti, wygranym 3:0, skrzydłowy poczuł dyskomfort w prawym udzie i zszedł z boiska w 40. minucie.

    Reklama

    Jak poinformował Xavi Hernandez Navarro z ARA, badania potwierdziły naderwanie mięśnia dwugłowego uda. To ta sama grupa mięśniowa, która sprawiała mu problemy już kilkukrotnie w ostatnim roku. Na oficjalny komunikat trzeba jeszcze poczekać, ale wiele wskazuje na to, że turniej dla Raphinhi może być już zakończony.

    To poważny cios nie tylko dla Brazylii, ale też dla Barcelony. Klub ma kolejne powody do niepokoju, bo problemy zdrowotne zawodnika ciągną się od wielu miesięcy.

    Raphinha i Barcelona w ważnym momencie

    Poprzedni sezon był dla Brazylijczyka zupełnie inny niż znakomite rozgrywki 2024/25, po których był wymieniany w gronie kandydatów do Złotej Piłki. Obecne kłopoty zaczęły się we wrześniu, gdy doznał urazu mięśnia dwugłowego uda w meczu z Realem Oviedo. Miał wrócić na El Clasico na Bernabeu, ale tuż przed spotkaniem doszło do nawrotu kontuzji. Hansi Flick później przyznał, że klub zbyt szybko przywracał go do gry.

    Raphinha wrócił dopiero pod koniec listopada na mecz z Chelsea po dwóch miesiącach przerwy, ale pod koniec stycznia znów doznał urazu mięśniowego. Kolejny raz pojawił się na boisku w lutym, a w marcu podczas zgrupowania reprezentacji Brazylii zaliczył następny problem zdrowotny, przez co opuścił decydującą fazę Ligi Mistrzów. Mimo tych przerw uzbierał w tym sezonie 33 występy, 21 goli i siedem asyst. W tle pozostaje także rosnące zainteresowanie z Arabii Saudyjskiej, a najbliższe miesiące mogą być kluczowe dla jego przyszłości.

    Reklama