Barcelona nie chce szukać zastępstwa na rynku
Marc Casado może odejść z FC Barcelony tego lata. Jak informuje Diario SPORT, klub jest gotowy wysłuchać ofert za pomocnika, ale nie planuje przeznaczać pieniędzy na sprowadzenie jego następcy.
Z doniesień wynika, że w Barcelonie panuje przekonanie, iż środek pola jest już odpowiednio obsadzony. W tym gronie znajdują się Frenkie de Jong, Gavi, Marc Bernal, Dani Olmo, Pedri oraz Fermin Lopez. Casado ma otrzymywać lukratywne propozycje z Arabii Saudyjskiej, choć wcześniej podkreślał swoje przywiązanie do klubu. Ewentualna sprzedaż byłaby dla Blaugrany czystym zyskiem.
Tommy Marques wskazany jako naturalny następca
Z informacji wynika, że w przypadku rozstania z Casado wewnętrznym rozwiązaniem ma być Tommy Marques. To piłkarz pochodzący z Barcelony, który w tym sezonie przez dłuższy czas funkcjonował już w otoczeniu pierwszego zespołu.
Marques rozegrał dotąd tylko dziewięć minut w oficjalnych meczach, ale klub wysoko ocenia jego potencjał. Hansi Flick chce zabrać go na okres przygotowawczy. Młody pomocnik ma być porównywany do Frenkiego de Jonga ze względu na niektóre ruchy i kontakty z piłką pokazywane w rezerwach. Holender jest też jednym z jego punktów odniesienia.