Barcelona i Hansi Flick obserwują Yeremaya Hernándeza
Barcelona nadal szuka okazji rynkowych, by wzmocnić skrzydła bez dużych wydatków. Jak poinformował El Nacional, jednym z nazwisk, które szczególnie podobają się Hansiemu Flickowi, jest Yeremay Hernández z Deportivo La Coruña.
Kanaryjski skrzydłowy ma być dla Blaugrany bardzo atrakcyjną opcją ze względu na potencjał i cenę. Nie ma takiej pozycji na rynku jak Marcus Rashford, ale właśnie to działa na jego korzyść. Według tych doniesień może kosztować znacznie mniej, a jednocześnie wciąż ma duże pole do rozwoju.
Flick szuka piłkarzy, którzy dają dynamikę, energię i potrafią wygrywać pojedynki jeden na jednego. Yeremay wpisuje się w ten profil. To skrzydłowy grający pionowo, odważnie, dobrze prowadzący piłkę i chętnie szukający dryblingu. Barcelona potrzebuje właśnie takich zawodników, by lepiej rozciągać grę i nie opierać ataku wyłącznie na tych samych piłkarzach.
Yeremay Hernández tańszy od Rashforda, Pedri działa na wyobraźnię
Rashford wciąż pozostaje mocnym nazwiskiem, ale jego ewentualny transfer byłby dużo trudniejszy. Wpływają na to wynagrodzenie, cena i konkurencja ze strony innych klubów. Na tym tle Yeremay jest rozwiązaniem znacznie bardziej osiągalnym. W Barcelonie mają uważać, że jego cena może być porównywalna albo nawet lepsza niż w przypadku innych opcji z wyższej półki.
Znaczenie ma też wątek związany z Pedrim. Yeremay, podobnie jak pomocnik Barcelony, pochodzi z Wysp Kanaryjskich i marzy o grze w barwach Blaugrany. Droga Pedriego z Las Palmas do Barcelony ma dodatkowo wzmacniać to pragnienie. Dlatego Yeremay znalazł się na liście piłkarzy, którzy podobają się Flickowi i jest coraz poważniejszą opcją na letnie okno.