Roony Bardghji nie przebił się w Barcelonie w swoim debiutanckim sezonie. Szwed zagrał mało, a jego sytuację dodatkowo komplikują Lamine Yamal i nowa konkurencja na skrzydłach.

    Roony Bardghji z niepewną przyszłością w Barcelonie

    Roony Bardghji trafił do Barcelony zeszłego lata jako jeden z trzech nowych zawodników. Wokół młodego skrzydłowego były spore oczekiwania, ale jego pierwszy sezon nie ułożył się po myśli zawodnika ani klubu.

    Reklama

    Jak poinformowała MARCA, 19-latek zakończył rozgrywki jako piłkarz Barcelony z najmniejszą liczbą minut spośród graczy, których nie wykluczyły długoterminowe kontuzje. Łącznie uzbierał 870 minut we wszystkich rozgrywkach i tylko 10 razy wychodził w podstawowym składzie.

    Największym problemem Bardghjiego jest sytuacja na prawym skrzydle. Lamine Yamal miał znakomity sezon i praktycznie zamknął drogę do gry od pierwszej minuty na tej pozycji. Gdy młodego Hiszpana brakowało, częściej zastępował go Ferran Torres.

    Barcelona, Lamine Yamal i coraz mniejsze szanse Bardghjiego

    Dodatkowym ciosem dla zawodnika było pominięcie go w kadrze Szwecji na mundial. To ważna strata dla piłkarza, który liczył, że dobry sezon klubowy da mu miejsce w samolocie do Ameryki Północnej.

    Pod koniec marca Bardghji otwarcie przyznał, że spodziewał się większej roli. W kolejnych miesiącach nic się jednak nie zmieniło. Teraz jego sytuację komplikuje jeszcze bardziej przyjście Anthony’ego Gordona, dlatego wypożyczenie albo definitywne odejście latem wydaje się coraz bardziej realnym scenariuszem.

    Reklama