FC Barcelona ponownie staje przed dylematem związanym z jednym z piłkarzy, który od lat przewija się w kontekście transferu do Katalonii. Bernardo Silva wciąż liczy na przeprowadzkę do Hiszpanii i nie ukrywa, że to jego główny cel na najbliższe miesiące.

    Bernardo Silva nadal czeka na Barcelonę

    Jak poinformował portal A Bola, pomocnik Manchesteru City w dalszym ciągu marzy o grze na Camp Nou. Temat jego transferu do Barcelony wraca regularnie od kilku lat.

    Reklama

    31-latek zbliża się do końca kontraktu z angielskim klubem i wszystko wskazuje na to, że latem zmieni barwy. Zainteresowania nie brakuje, ale sam zawodnik ma jasno określone priorytety.

    Silva nie rozważa powrotu do Portugalii, mimo pojawiających się wątków związanych z Benficą. W grze pojawiła się także opcja wyjazdu do MLS, jednak dla piłkarza najważniejsze jest pozostanie w Europie.

    Co istotne, jego agent Jorge Mendes miał już zaoferować zawodnika Barcelonie. Klub nie podjął jednak żadnych konkretnych działań, co jasno pokazuje, że Portugalczyk nie znajduje się obecnie na szczycie listy życzeń.

    Barcelona zwleka, inne opcje są konkretniejsze

    Sytuacja jest o tyle ciekawa, że Silva pozostaje otwarty na transfer i był gotów nawet na ustępstwa finansowe, aby trafić do Barcelony. Problem stanowi jednak obecna struktura kadry, w której jego pozycja jest dobrze obsadzona.

    W tle pojawiają się bardziej konkretne kierunki. Najpoważniejszą ofertę złożył Juventus, proponując trzyletni kontrakt oraz bonus za podpis. To na ten moment najbardziej zaawansowana opcja.

    Barcelona musi więc zdecydować, czy wrócić do tematu, który przez lata pozostawał niespełniony, czy definitywnie go zamknąć. Czas działa na niekorzyść Katalończyków, bo zainteresowanie Silvą może szybko przełożyć się na konkretne decyzje zawodnika.

    Reklama