Nie chodzi ani o Raphinhę, ani o Pedriego. Lamine Yamal szczególnie ceni współpracę z jednym z kolegów z Barcelony i ma być przeciwny jego odejściu.

    W Barcelonie chodzi o piłkarza, który najlepiej czyta grę Yamala

    Według katalońskiego El Nacional Lamine Yamal uważa, że spośród piłkarzy Barcelony najlepiej rozumie się na boisku z Ferminem Lopezem. Nie chodzi ani o Raphinhę, ani o Pedriego, ale właśnie o zawodnika, który ma bardzo dobrze uzupełniać styl gry młodego skrzydłowego.

    Reklama

    Z opisu wynika, że Yamal ceni przede wszystkim sposób poruszania się Fermina. Gdy skrzydłowy przyjmuje piłkę szeroko, przyciąga rywali i szuka podania, pomocnik ma atakować wolną przestrzeń i wchodzić w pole karne. Obaj mają rozumieć się niemal automatycznie, także bez konieczności szukania kontaktu wzrokowego.

    Tekst podkreśla też, że ich współpraca wynika nie tylko z meczów i treningów, ale również z dobrej relacji poza boiskiem. To właśnie ta sportowa i prywatna bliskość ma sprawiać, że Yamal nie chce słyszeć o możliwej sprzedaży kolegi.

    Fermin ma rynek, ale jego odejście budziłoby opór

    Barça ma być świadoma, że Fermin Lopez wzbudza zainteresowanie na rynku. Ma na to wpływać jego wiek, intensywność, zdolność do zdobywania bramek i możliwość gry na kilku pozycjach w środku pola.

    Jednocześnie ewentualna sprzedaż oznaczałaby stratę zawodnika, który według tych doniesień szczególnie dobrze wpływa na grę Lamine'a Yamala. Źródło zaznacza, że sam Yamal nie podejmuje decyzji transferowych, ale jego opinia ma mieć znaczenie wewnątrz projektu Barcelony.

    Czytaj także

    Reklama