Barcelona nadal pracuje nad sprowadzeniem młodego skrzydłowego z Belgii, ale na razie sprawa utknęła. Problemem pozostają oczekiwania finansowe Club Brugge.

    Barcelona nadal śledzi sytuację zawodnika Club Brugge

    Barcelona wciąż jest zainteresowana sprowadzeniem Jessego Bisiwu z Club Brugge. Jak poinformowało Mundo Deportivo, negocjacje wyraźnie zwolniły po tym, jak belgijski klub twardo utrzymał swoje oczekiwania finansowe.

    Reklama

    Katalończycy obserwują rozwój młodego skrzydłowego od dłuższego czasu i nadal uważają go za jeden z najbardziej obiecujących ofensywnych talentów w belgijskiej piłce. W klubie wysoko oceniane są jego umiejętności techniczne, szybkość i gra jeden na jednego.

    Barcelona traktuje go jako inwestycję na przyszłość. To wpisuje się w strategię klubu, który chce sięgać po utalentowanych młodych piłkarzy, zanim ich wartość na rynku jeszcze wzrośnie.

    Deco i Barcelona czekają na zmianę warunków

    Nad transferem pracowali dyrektor sportowy Deco i szef skautingu Joao Amaral. W ostatnich miesiącach przedstawiciele pionu sportowego rozmawiali zarówno z otoczeniem zawodnika, jak i z Club Brugge, by poznać jego sytuację kontraktową i sprawdzić szanse na porozumienie.

    Barcelona złożyła już pierwszą oficjalną ofertę, ale została ona odrzucona. Club Brugge nie zmieniło swojej wyceny, a to doprowadziło do chwilowego impasu. Mimo tego Barcelona nie zamknęła tematu i nadal monitoruje sytuację. Jeśli warunki finansowe staną się korzystniejsze, klub może wrócić do rozmów. Plan zakłada, że po ewentualnym transferze Bisiwu najpierw rozwijałby się w Barçy Atletic, a dopiero później mógłby zostać włączony do pierwszego zespołu.

    Reklama