Po pierwszym meczu Ligi Mistrzów w Barcelonie mają rosnąć notowania napastnika ze Sportingu. Według nieoficjalnych informacji wyprzedza dziś w klubowych rozważaniach Juliána Álvareza.

    Barcelona coraz mocniej skłania się ku innemu profilowi napastnika

    Barcelona ma zmieniać priorytety przy wyborze nowego środkowego napastnika. Jak podaje El Nacional, po pierwszym meczu Ligi Mistrzów wyraźnie wzrosły wewnętrzne notowania Luisa Suáreza ze Sportingu CP, a w klubie pojawiają się głosy, że jego transfer mógłby być nawet bardziej interesujący niż sprowadzenie Juliána Álvareza.

    Reklama

    Według tych informacji Hansi Flick wysoko ocenia Kolumbijczyka, który po swoim występie i golu jeszcze wzmocnił swoją kandydaturę. W Barcelonie mają zwracać uwagę przede wszystkim na profil zawodnika. Álvarez jest napastnikiem bardziej ruchliwym i mocniej uczestniczącym w grze poza polem karnym, ale w klubie mają się zastanawiać, czy właśnie takiego rozwiązania teraz potrzebują.

    Przy obecności takich piłkarzy jak Lamine Yamal i Raphinha trener ma preferować klasyczniejszą „dziewiątkę”, która atakuje pole karne, wiąże stoperów i zamienia na gole sytuacje tworzone przez zespół. W tym kontekście Suárez ma pasować szczególnie dobrze.

    Julián Álvarez traci na znaczeniu w planowaniu

    W opisie sytuacji podkreślono też, że Suárez dobrze czuje się w meczach o wysoką stawkę, atakuje wolne przestrzenie, gra agresywnie i nie potrzebuje wielu kontaktów z piłką, by stworzyć zagrożenie. Taki styl ma dodatkowo dawać więcej swobody Lamine’owi Yamalowi i Raphinhi.

    Drugim ważnym czynnikiem ma być trudność operacji związanej z Álvarezem. Zawodnik ma być bliżej porozumienia z Atlético Madryt i nie chcieć otwierać kolejnego konfliktu zimą. Barcelona ma już rozumieć, że forsowanie jego odejścia mogłoby oznaczać długie i kosztowne negocjacje. Suárez również nie byłby tani, bo Sporting CP ma twardo trzymać się klauzuli wykupu wynoszącej 80 milionów euro. Mimo to w klubie mają uważać, że duża inwestycja w napastnika o dokładnie takim profilu może mieć większy sens. Żadna ostateczna decyzja nie miała jeszcze zapaść, ale hierarchia kandydatów ma się zmieniać.

    Reklama