Barcelona od początku narzuciła swoje warunki
FC Barcelona rozpoczęła ligowy sezon od zdecydowanego zwycięstwa 5:0 z Elche. Drużyna Hansiego Flicka od pierwszych minut kontrolowała wydarzenia na boisku i nie pozwoliła gospodarzom realnie wejść w mecz.
W wyjściowym składzie nie brakowało zmian. Raphinha zagrał jako środkowy napastnik, Adeyemi pojawił się na lewym skrzydle, a Espart wystąpił na lewej obronie pod nieobecność Alejandro Balde. Barcelona nie zagrała od razu w najwyższym tempie, ale była zespołem dojrzalszym i konkretniejszym.
Pierwszy gol padł po rzucie karnym. Raphinha najpierw sam wywalczył jedenastkę po skutecznym pressingu Barcelony, a potem pewnie zamienił ją na bramkę. Tuż przed przerwą Elche straciło piłkę przy wyprowadzaniu akcji, a Adeyemi wykorzystał podanie Raphinhi i przy debiucie wpisał się na listę strzelców.
Raphinha i Fermin Lopez zamknęli ten mecz
Po przerwie Flick zmienił całą linię ataku poza Raphinhą. Brazylijczyk przeszedł na prawe skrzydło, a rolę fałszywej dziewiątki przejął Dani Olmo. Obraz gry jednak się nie zmienił. Barcelona dalej atakowała i dołożyła kolejne trafienia.
Raphinha zdobył drugą bramkę, a wynik zamknął dublet Fermina Lopeza. Przy obu jego golach asystował Anthony Gordon. Rodri nie zadebiutował w tym spotkaniu. Barcelona rozpoczęła więc obronę tytułu od wyraźnego sygnału i bardzo pewnego zwycięstwa.