Ferran Torres odszedł z FC Barcelony do PSG
Ferran Torres oficjalnie został piłkarzem PSG i tym samym zakończył trwający cztery i pół sezonu pobyt w Barcelonie. Hiszpan miał mniej niż rok do końca kontraktu z katalońskim klubem, nie zdecydował się na przedłużenie umowy i przeniósł się do Paryża, gdzie ponownie będzie współpracował z Luisem Enrique.
Barcelona zarobi na tym transferze 48,8 mln euro. To jednak niejedyna korzyść dla klubu. Jak podaje La Vanguardia, odejście 26-latka zwolni około 20 mln euro w limicie płac, co daje władzom klubu znacznie większe pole manewru przed końcem letniego okna.
Z perspektywy Barcelony to operacja o dużym znaczeniu finansowym. Klub pozbywa się pensji zawodnika, a jednocześnie inkasuje wysoką kwotę za piłkarza, którego kontrakt wchodził już w końcową fazę.
Według informacji ze źródła Barcelona pracuje obecnie nad kosztownymi wzmocnieniami. Wśród najważniejszych spraw są transfer Rodriego oraz temat Joao Cancelo. Pojawia się też wątek Juliana Alvareza, choć w tym przypadku rozmowy mają nie przynosić przełomu.
Klub ma też szukać nowego napastnika. Po odejściu Ferrana Barcelona w ciągu kilku miesięcy straciła obu nominalnych środkowych napastników z pierwszej drużyny. Teraz pozostaje pytanie, jak Deco wykorzysta środki i zwolnione miejsce w limicie płac przed zamknięciem okna.