Joao Palhinha znów znalazł się w orbicie Sportingu CP. Powrót do Portugalii wchodzi w grę tylko wtedy, gdy Tottenham nie zdecyduje się na transfer definitywny.

    Sporting czeka na ruch Tottenhamu

    Sporting CP bierze pod uwagę sprowadzenie Joao Palhinhi – donosi A Bola. Portugalski klub ma wrócić do tematu tylko w sytuacji, gdy Tottenham nie skorzysta z opcji zatrzymania pomocnika na stałe po zakończeniu wypożyczenia z Bayernu Monachium.

    Reklama

    Z tych informacji wynika, że Sporting widzi dwa możliwe scenariusze. Pierwszy to kolejne wypożyczenie. Drugi zakłada próbę zbicia ceny, bo Bayern oczekuje obecnie około 30 milionów euro za definitywny transfer zawodnika.

    Bayern chce odzyskać część wydatków

    Monachijczycy mają nie wiązać przyszłości z reprezentantem Portugalii. Sprzedaż byłaby więc dla nich korzystnym rozwiązaniem, zwłaszcza że latem 2024 roku zapłacili za niego aż 55 milionów euro. Teraz klub chce odzyskać przynajmniej część tej kwoty.

    Miniony sezon spędzony w Tottenhamie nie był dla 30-latka jednoznacznie udany. Jego występy miały nierówny przebieg, dlatego w Bayernie coraz wyraźniej skłaniają się ku definitywnemu rozstaniu. Dla niemieckiego klubu każdy wpływ z tej transakcji byłby istotny.

    Reklama