Oskar Pietuszewski znów pojawił się w kontekście wielkiego transferu. Tym razem media połączyły młodego Polaka z Bayernem Monachium, ale wokół tego tematu pojawia się sporo ostrożności.

    Bayern obserwuje, ale to jeszcze nie ten moment

    Jak stwierdził Tomasz Urban na antenie Meczyki.pl, doniesienia łączące Oskara Pietuszewskiego z Bayernem Monachium trzeba na razie traktować ze sporym dystansem. Ekspert od Bundesligi nie ukrywał, że sam chętnie zobaczyłby taki ruch, ale jego zdaniem dziś to scenariusz mało realny.

    Reklama

    – Informacje łączące Oskara Pietuszewskiego z Bayernem? Bardzo bym sobie życzył takiego transferu, ale nie chce mi się wierzyć, żeby Bayern wykładał już teraz 60 mln euro za Polaka. Wydaje mi się to wykluczone – ocenił.

    To ważny kontekst, bo wokół 17-latka zaczyna robić się naprawdę głośno. Po przeprowadzce z Jagiellonii Białystok do FC Porto błyskawicznie zwrócił na siebie uwagę i już teraz zbiera bardzo dobre liczby jak na swoją pozycję i wiek.

    Porto zyskało, a zainteresowanie rośnie

    Pietuszewski trafił do Portugalii zimą za 10 milionów euro i początkowo można było zakładać, że będzie raczej stopniowo wprowadzany do zespołu. Tymczasem jego wejście do nowego klubu okazało się bardzo mocne. W 11 meczach zdążył zanotować trzy gole i trzy asysty, a jego pozycja zaczęła rosnąć szybciej, niż można było się spodziewać.

    Urban zwrócił jednak uwagę, że samo zainteresowanie Bayernu nie oznacza jeszcze konkretnego ruchu.

    – Bayern obserwuje Pietuszewskiego jak pewnie 20-30 innych piłkarzy w Europie i myślę, że ta informacja sama w sobie nie jest aż tak elektryzująca – zaznaczył.

    To nie zmienia faktu, że młody Polak coraz śmielej wchodzi na radar dużych klubów. Bayern to kolejne wielkie nazwisko, które pojawia się wokół jego osoby, ale dziś bardziej chodzi o monitoring i zainteresowanie niż o transfer, który miałby wydarzyć się już za chwilę.

    Reklama